Świat wydaje się złożony z wielu warstw. Podobnie jak Biblię, albo "Alicję w Krainie Czarów" można go odbierać na wielu poziomach. Dziecko zrozumie opowieść w obrazkach, w morałach, dorosły pojmie dzieło na poziomie abstrakcji, ducha. Mistyk zaś odbierze przekaz na najwyższym możliwym dla człowieka poziomie. Ignorant zaś nie zrozumie niczego.

Jednemu świat tłumaczy telewizja, media; drugi zrozumienia szuka w Biblii, trzeci w ezoteryce, czwarty w filozofii, piąty w "teoriach spiskowych". Jeśli ograniczamy się do wiedzy z mediów, to jesteśmy mocno ukierunkowani i o życiu wiemy mało i doraźnie. Za ezoteryką stoi Wschód i arjańska koncepcja świata (w świecie zachodnim to Babilon, wiara w mity, w magię). Nie bez kozery przy upadku bloków socjalistycznych w mediach pojawia się coraz więcej uzdrowicieli. Tak było za schyłku ZSRR, tak jest za ZSRE. Jak pisał Feliks Koneczny jest to zawsze wojna cywilizacji - wojna światów. Hitler również chciał wprowadzić agendę Wschodu i mimo, że Himmler był asem propagandy, to brakowało narzędzi i technologii do rozpowszechniania informacji, takich jak telewizja, czy Internet. Dziś propaganda - dzięki tajnym eksperymentom CIA na mózgu człowieka oraz dzięki osiągnięciom technologii - jest na o wiele bardziej zaawansowanym poziomie. Człowiek nie ma możliwości się przed nimi bronić. Nowa broń w postaci EMP, LRAD, HAARP, micro-waves, sonic-technology (częstotliwości programowania mózgu) jest bronią, której działanie trudno świadomie zauważyć. Jedynie mózg dekoduje informacje przekazane przez dźwięk. Warto zajrzeć do "Sztuki wojny" Sun Tzu, aby zrozumieć jak duch Wschodu wkracza w świat Zachodni i niszczy od środka wiarę ludzi w Boga, w celowość dzieła i stworzenia, w porządek, w wolną wolę. Wkracza Babilon i pomieszanie. Umysł świadomy, logiczny zostaje wyparty na rzecz irracjonalnego, podświadomego. Porządek, granice między gatunkami, między dniem i nocą, między widocznym a ukrytym (okult) zostają zatarte. Drogą eksperymentu, za pomocą nowoczesnych technologii tworzy się człowieka GMO z trzech rodziców, hybrydy, dokonuje się lobotomii eliminując świadomą tożsamość człowieka - teraz będzie mógł dokonywać skoków kwantowych w swoim umyśle, czyli MPD, schizofrenia, psychopatia. Zbigniew Brzeziński w latach 70-ych przewidział możliwości technologiczne do manipulacji zachowaniem ludzi w książce: "Between Two Ages".

Ludzie tracąc świadomość będą coraz bardziej operować na granicy snu i jawy, coraz trudniej będzie im rozeznawać co jest fikcją, a co rzeczywistością. Zostaje zachwiana granica. I na to liczy władza. Jak powiedział p. St. Michalkiewicz już nie trzeba faktycznej akcji terrorystycznej, wystarczy akcja pozorowana, albo jedynie historyjka o niej. Kto nie słyszał o tratwie z bombą, rozruchach kibolskich podczas Święta Niepodległości, albo o akcji ABW z Brunonem K. Trzeba pamiętać, że Reichstag, 9/11, czy spalenie Rzymu przez Nerona to tzw. "operacja fałszywej flagi" - aktu dokonanego w celu zaostrzenia polityki (wojna, stan wojenny, inwigilacja, odebranie praw obywatelskich) i tak się dzieje globalnie. Tworzy się globalny obóz koncentracyjny z numerem Pesel w postaci czipa pod skórą. Ludzie na samym dole tej piramidy będą w zupełnych ciemnościach, czyt. pozbawieni wiedzy, manipulowani, pozbawieni możliwości trzeźwego osądu. Osoby na samym czubku piramidy zaś będą panami wiedzy i światła.

Z pomocą w owym zacieraniu się granicy między jawą a snem przychodzi nam Hollywood. Dokonują znanych w świecie wschodnim 'projekcji', przygotowują ludzi na to, by odnaleźli się w nowej rzeczywistości. Na szczęście tam, gdzie ludzie mocno wierzą w Boga, wiara w UFO, ETs, etc. jest nieznaczna i o tym doskonale wie druga strona. Logika kieruje bardziej w rejony okultyzmu i technologii stworzonej na jego podstawie. Hitler w latach 30-ych tworzył swoje UFO rozpuszczające grawitację, a wiedzę czerpał z Tybetu i opracowań teozoficznych. Polecam film 'The visitors'. Oprócz wyjaśnienia kilku mechanizmów propagandy pominięto kwestię samego istnienia obcych przybyszów traktując ich zwyczajnie jako obcą cywilizację z innej galaktyki i nikt z bohaterów tego nie kwestionuje.

Niestety, ale 'plemię wężowe' (starożytna cywilizacja) nie ma na względzie dobra człowieka, ale władzę nad nim i nad światem. Nie ma się więc co łudzić, że technologia skradziona 'demonom / bogom' jest z myślą o człowieku. Zamiast wyzwalać od trudu życia, w efekcie go zniewala.


Nowe odkrycia w temacie wydają się bardzo zachęcające, atrakcyjne, oparte na nauce. Już niemal widoczny jest plan właściwy: LOBOTOMIA i starcie świadomości, tożsamości, wolnej woli z podświadomością bez tożsamości, bez wolnej woli.

Universal Mind - to nic innego jak zgrabne ujęcie umysłu kolektywnego, swoistego matrixa, komuny, sieci. Nic więc dziwnego, że Dalai Lama nazwał siebie komunistą. Jest to koncept wykorzystywany również przez masonerię, a przedstawiony w postaci ula, pszczół pracownic i królowej.

Do wielu osób może ten koncept przemówić, gdyby nie to, że kryje się za tym niebezpieczeństwo. Pozbawienie siebie wolnej woli to zrobienie z siebie niewolnika. Człowiek nie ma możliwości kwestionować, co władza ustanowi. Wykonuje jedynie polecenia. Nie jest to również ewolucja - ale dark ages / regres. Ponieważ naturalna ewolucja i mózg człowieka - cortex - logiczne rozumowanie to następstwo naturalnej kolei rzeczy. Przez masonerię, New Age Movement, The Truth Movement, satanistów, buddystów - uważane za niepożądane. Ludzie sami, z uśmiechem na ustach poddadzą się lobotomii.


Jest to ewidentnie wejście w 'Nowy Wspaniały Świat', w którym programowanie samców Alpha, samic Betha, Theta i Delta odbywa się od dziecka. Pracownica fizyczna odpowiada, że zna swoje miejsce i nie ma żadnych aspiracji, czy ambicji by awansować, by się rozwijać. Jest wdzięczna samcom Alpha za prowadzenie ważniejszych kwestii, dzięki czemu ona ma spokój w organizowaniu sobie życia, nie musi sobie łamać głowy. To jest mentalność niewolnika.

Nad takim programowaniem umysłu pracował Mengele / dr Green. Projekt nazwano MK Ultra, Monarch, Cocon i opiera się w dużej mierze na traumatyzowaniu - coś jak w filmie 'Salt'. Służą temu narkotyki, traktowanie prądem i hipnoza. Lobotomię można sobie też przeprowadzić samemu poprzez metody Wschodnie pracy z umysłem, ale i przez częstotliwości niszczące synapsy w czołowym płacie cortexu. Stąd buddyści do wrażeń, tripów, czy halucynacji nie potrzebują stymulantów zewnętrznych, ale potrafią dotrzeć do obszarów sterujących procesami życiowymi i je kontrolować. Wszystko, co przeżywa człowiek / dziecko jest zapisane w umyśle. Pamięć może nie sięgać tych obszarów, ale metody wschodnie, a także hipnoza mogą wyciągnąć różne traumy, przywidzenia z dzieciństwa na powierzchchnię. Psychoterapeuci zachęcają więc do uleczenia 'Inner Child' i nawiązania z nim kontaktu. Sama metoda wydaje mi się nieco podejrzana - natura oddzieliła te obszary mózgu od świadomego "ja" nie bez przypadku. Wyciąganie mroku na światło dzienne może zaskutkować efektem znanym z filmu "Linia Życia", albo i z "Efektu Motyla", gdzie człowiek podróżuje w przeszłe traumy i zmienia swoje obecne 'ja'. Na tym polegałaby schizofreniczna kwantowość.

I  tutaj bardzo przydatne wydaje się chrześcijaństwo, które mówi o przebaczaniu tym, którzy mogli nas skrzywdzić w przeszłości, ale jednocześnie dźwigać ów krzyż przez swoją drogę, który boleśnie oczyści człowieka na końcu tej drogi. Wszystko dzieje się tak, jak zostało ustalone, jak chce Bóg. Jeśli uda się nam przebaczyć uleczymy siebie i wyprostujemy sobie drogę - tak opowiada kobieta cierpiąca na MPD, która odnalazła Jezusa. Metody psychoterapii opierają się na sensownych przesłankach, ale niosą za sobą ryzyko i są mieszaniem w planie porządku rzeczy. Nigdy nie wiadomo, czy psychoterapeuta nie będzie bardziej przez życie sponiewierany niż jego pacjent.

Sądzę, że warto sobie powiedzieć, że nad bezkresem podświadomości panuje Jezus i że wszystko, co wypełznie na światło dzienne musi mu być posłuszne. Bo podświadomość przyjmuje wszystko, najgorszy obłęd, programowanie, rozkaz bez najmniejszego krytycyzmu. Zatem jeśli ktoś może nas uzdrowić to tylko ktoś święty, oczyszczony, kto nic negatywnego nam nie pośle. Jeśli mamy zaufanie do źle uczesanego fryzjera, zboczonego psychoterapeuty, czy zdemoralizowanego nauczyciela to sami będziemy sobie szkodzić chodząc do nich. Wszyscy zachwycają się Alanem Wattsem - a przecież był alkoholikiem. Syn uczony przez takiego ojca będzie miał zadatki na alkoholika.

W przypadku ludzi, którzy nie potrafią siebie kontrolować, są rozpuszczeni, nie mają silnej woli wchodzenie w świat duchowy może skończyć się pomieszaniem zmysłów, psychozą, opętaniem, schizofrenią, etc. Ktoś kto trenuje sztuki walki musi mieć nieskazitelną psychikę i kontrolę nad ciałem w przeciwnym razie siły, które wykorzystuje mogą go sponiewierać. Wielu ludzi Zachodu pozbywając się swojej tożsamości, więzów rodzinnych, moralności uwolni bestię. Może działać jak w amoku / we śnie karmiąc złe energie złymi uczynkami - problem psychopaty. Nawet pozwalając szaleństwom szarżować podczas Snu Świadomego możemy przejść na ciemną stronę mocy. Uczucie, doznania związane z aktami we śnie mogą zamienić się w pragnienia na jawie. Mogą to być marzenia erotyczne chociażby. Nie dziwi zatem okultystyczna reklama coca-coli na Euro 2012, kiedy babcia, człowiek w garniturze, czy osiłek zamieniają się w Thora, HellBoya, czy Drama Queen. Stąd tak powszechna akceptacja homoseksualizmu, transeksualizmu, a w efekcie wszystkich podświadomych pragnień, włącznie z pedofilią, schizofrenią. Pytanie dlaczego coca-cola? Jaki jest jej prawdziwy skład? Niestety, ale reklama, przekaz, propaganda, heglowski dialektyzm odwołuje się do naszej bezkrytycznej podświadomości - a przecież historia pokazuje, że nie ma z tego dobrych owoców. Wszystko powinniśmy poddawać krytyce. Znać metody - bo od Babilonu są te same, wiele z nich zostało opisanych w ST. Jest to przekrój dziejów, który ujawnia metody, podstępy i rozwiązania.

Nie wierzysz??? Niestety, ale już pojawiają się przekazy WAYSEERS dyskredytujące umysł świadomy, tożsamość, kulturę, normy społeczne, moralne. Jest bardzo dobrze skompletowanym materiałem, którego nie powstydziłby się Himmler. Muzyczka, szybkie obrazy i szybki przekaz wkręcający rytmicznie w trans. Wyjaśniając znaczenie słowa wayseers to robienie z siebie dziwki na użytek demoniczny. Na razie nazywają to drogą. 'Follow the white rabbit" ? (Matrix) - to termin hipnotyczny zaczerpnięty z "Alicji po drugiej stronie lustra" - znaczący tyle co wejdź w jeszcze głębszy sen.

Ten sam faszystowski / okultystyczny przekaz wystosowuje Gaga. Uwolnienie "siebie" z łańcuchów, z Tartaru, z podświadomości tych wszystkich drzemiących w człowieku sił, bo rzekomo to jesteś prawdziwy ty. Niestety bez kontroli tychże ludzie będą chcieli latać z 10-ego piętra, albo polować na samice. Niektórzy wyzbędą się swojego człowieczeństwa. Wyjdzie jak u dr Paranssusa, gdzie własne chucie i pragnienia niszczą człowieka i wszystko co zbudował w oparciu o porządek i miłość. I tak - proszę zwrócić uwagę na słownictwo - IKONA muzyki pop - Gaga - wygłasza orędzie, że przyjdzie nowa rasa (zrodzi się z buntu), że muzyka POP jest nową religią, piosenkarka przemaszerowuje ulice siedząc w gigantycznym jaju - syntetyczne poczęcie dziecka GMO??? Hybryda stworzona z więcej niż 46 genomów?

'Darkness over Tibet' opisuje ten sam proceder tworzenia niewolników - pracowników miasta, z którymi można zrobić co się chce. Postacie te pozbawione osobowości wyglądają na pozbawione życia, duszy. Autor opisuje jak pod wpływem pokarmu (ludzkie mięso i krew), czanting, medytacji człowiek zatraca rozsądek i wszystko staje się jakby snem,w którym podświadomość bierze górę. W Secret Valley do mnichów przybywa również Czarne Bractwo, które raczej człowiekowi życzliwe nie jest, ale przez buddystów są oni akceptowani. Dualizm - ying and yang, tak?. Mogą więc odprawiać swoją czarną magię na ciałach martwych. To jest zły owoc i przynosi tylko cierpienie. Bractwo teozoficzne, Shambala, Alice Bailey, Bławacka wpłynęły na wydarzenia między innymi II wojny światowej i na arjańskie inspiracje Hitlera.

Illion pisze, że po jego doświadczeniach w Tybecie uświadomił sobie jak ważna jest żelazna silna wola i że owi guru, których słuchał z uwagą - jak się okazało - byli tylko naczyniem dla ciemnych sił, narzędziem ich agendy wobec ludzkości: KOMUNA - bez poszanowania jednostki i indywidualności ludzkiej - jej prawa do życia chociażby. Racja stanu jest najważniejsza. Czy można się dziwić, że onegdaj komunistów eskomunikowano????? New Age, Lucyferianizm, buddyzm, nauka wydają się być agentami tejże agendy. Pod przykrywką wyzwolenia siebie (zatracenie tożsamości) ludzie staną się w efekcie niewolnikami, a fałszywy wybawiciel będzie w efekcie panem zatracenia.

Obecnie w Polsce również zaczynają tworzyć się grupy, otwierają strony internetowe i sieją dezinformację. Wielu z nich uważa, że jest to jedyna PRAWDA. Mniej lub bardziej świadomie przygotowują ludzi na to co nastąpi, aby wszystko zgadzało się z ich NOWYM sposobem myślenia. Znów "Matrix" II. Wszelkie wydarzenia w świecie będą miały swoje wyjaśnienie w filozofii Wschodu. Skoro ta filozofia tak pięknie wszystko tłumaczy to musi być jedyną prawdą. Pojawiają się guru typu Kashpirovski po rozpadzie ZSRR a przed pierestrojką, którzy namawiają do wyzwolenia, rewolucji. Pojawiają się jacyś Anonymous z literą V, czy raczej cyfrą oznaczającą PIĄTĄ rasę (5ty element?) i są sieciowymi buntownikami. Jak widać buntownicy, rewolucjoniści są celowo zachęcani do akcji. Jak wszystko łupnie to się wprowadzi NOWY PORZĄDEK a buntowników obsadzi się na stołkach. Jak pisał Sun-Tzu wystarczy przekonać obóz przeciwny, by realizowali nasze cele. Wystarczy kilku agentów - guru, kilku 'przebudzonych', nieświadomych oświeconych i stado samo podąży za nimi w rytm przygrywki. Efekt grajka i myszy.


I jest taka zasada okultystyczna, że potrzeba wolnej woli by przystąpić do 'fali', ale w dużej mierze człowiek zostaje wmanipulowany. Nie jest mu dany jasny wybór: między dobrem a złem, bo wszystko zostało rozmyte i zdaje się nie ma drogowskazu. Człowiek musi nauczyć się rozpoznawać zło w przeciwnym razie razem z masami, roztańczony, rozśpiewany, niejako w transie 'religii pop' pozwala się wkręcać wgłąb i nie widzi już wyjścia. Wszyscy bowiem myślą jak on. Nowe autorytety, geniusze mówią, że ta droga jest właściwa. O tym wszystkim opowiadała ceremonia otwarcia igrzysk olimpijskich w Londynie, obchodzona niejako na cześć Prometeusza, który wykradł bogom ogień. Od ery agrarnej, poprzez przemysłową aż do transu muzycznego.

SS-meni byli odpowiednio programowani, aby realizować urojenia Hitlera. Symbolika SS - podwójnego pioruna - to symbol okultystyczny, który posiada Harry Potter, o którym mówi Gaga i prezentuje okładkę albumu muzycznego kobiety bez głowy z symbolem pioruna na całym ciele. Tybetańska wyrocznia wyjawia, kiedy traci osobowość, świadomość jasne światło pojawia się w mózgu, wówczas nie jest już sobą - jest po drugiej stronie lustra, w Babilonie, w pokręconym świecie marzeń sennych. Nikt nie może pojąć jak ludzie mogli wierzyć w mity, utopię, arjan w l.30-ych XXw. Niestety, ale w. XXI jest kontynuacją babilońskich zapędów, stworzenia komunistycznej utopii z 1 rządem, 1 religią, 1 uniwersalnym umysłem.

Wielu Amerykanów mówi, że American Dream to tak naprawdę koszmar. Gwiazdy Hollywood to ofiary programowania MK Ultra - MPD / DID - czy jeszcze kogoś dziwi łatwy dostęp do narkotyków w tym biznesie??? Marylin Monroe była ofiarą MK Ultra, pierwszą ekskluzywną nałożnicą  dla najwyższych rangą, której pozwolono uwodzić miliony poprzez Hollywood (Magiczna różdżka). Zabawianie żołnierzy będących na froncie też miało odpowiednie znaczenie. Każdy pragnął kawałka MM. Przypomina to twór szalonego naukowca z 'Metropolis' Langa z roku 1927.

Aby obronić się przed manipulacją trzeba być świadomym jak to działa. Na podstawie informacji, w którą świadomy umysł wierzy podświadomy reaguje. Można to porównać do komputera. Informacja wprowadzona do komputera jest informacją na której komputer działa. Jeśli informacja jest fałszywa komputer działa na jej podstawie. Jeśli człowiek wierzy w nieprawdę, nie kwestionuje jej, działa na jej podstawie. Ważne jest zatem, aby informacja pochodziła ze źródła nie kwestionowanego przez człowiek, zapodana przez autorytet.



Ludzie wierzą w propagandę, czyli wielokrotne powtórzone kłamstwo. Media służą powtórce tych samych utartych stwierdzeń przy użyciu popularnych autorytetów.
Rozkojarzenie - zatrzymanie krytycznego i analitycznego myślenia. Powtarza się wzór, np. muzyki, albo napisy.
Podprogowa informacja jest taką informacją, która umyka świadomej kontroli, krytyce, analizie.
Ważny jest również wzór i sposób mówienia, którego używają spikerzy telewizyjni: spokojny, zrównoważony niczym u hipnoterapeuty.

Już w starożytności odkryto moc muzyki w kontrolowaniu umysłu. Niska częstotliwość powoduje złość, ból głowy, problemy ze spaniem. Muzyka rockowa została zaprojektowana jako rodzaj manipulacji. Podświadomość odczytuje informacje z muzyki, których człowiek nie jest w stanie sobie uświadomić, również grane wspak.

Zwiększenie władzy policji i rządu przy jednoczesnym ograniczeniu praw obywatelskich to heglowski sposób na wprowadzenie zmian w trzech krokach:
1. Pokazanie i eskalacja tematu zachowania kryminalnego
2. Zaproponowanie opozycji, czyli reakcja tzw. opinii publicznej
3. Zaproponowanie rozwiązania przez zaostrzenie praw, kontrolę, odebranie praw obywatelskich.
W tej propagandzie biorą udział: telewizja, kino, radio, prasa i Internet.

Aby kontrolować to jak ludzie myślą wystarczy filtrować przepływ informacji. Propaganda nie działałby bez odpowiedniej edukacji. Umysł jest warunkowany i przygotowywany na to, co ma nastąpić tak, aby zastanego świata nie mógł krytykować.  "Kto kontroluje przeszłość - kontroluje teraźniejszość - kto kontroluje teraźniejszość - wpływa na przyszłość".

Sądzę, że warto zdawać sobie sprawę co sponsorujemy i na co te pieniądze idą. Dlaczego prawa typu ACTA próbują wcisnąć ludziom na całym świecie. Warto rozpowszechniać - WSZĘDZIE.

Materiałów na temat programowania umysłu jest coraz więcej w sieci. Okazuje się, że masy dają się za nos wodzić. Płacimy na satanistyczne koncerty nawet nie wiedząc ile chłamu zostanie zaserwowane naszej podświadomości. Nieświadomie zgadzamy się na uczestniczenie w ichniejszych rytuałach. Wystarczy obejrzeć występ Madonny przed Super Bowl, czy otwarcie Olimpiady 2012 w Londynie.

Hollywoodzki matrix jak kobieta w czerwieni - babilońska nierządnica - ma odwrócić uwagę od tego, co na prawdę się dzieje poza kurtyną. Nazywa się to rozrywką, a czasem nie jest niczym innym jak upajaniem tłumów.

W Polsce święcą tryumfy kabarety - to jednak najtańszy sposób ubawienia człowieka. Bohdan Smoleń kiedyś powiedział, że nie ma głupszych ludzi niż publiczność!!! A dlaczego? Bo kiedy mówią prawdę to publiczność ZAWSZE bierze to za dobry żart. Tymczasem trzeba to wziąć dosłownie. Nie dajmy się ogłupiać, oszukiwać, za nos wodzić, nie pozwólmy na drenaż naszych portfeli.



Powinno mnie dziwić przedsięwzięcie wynajęcia Wembley, promocji swojego syna jako wielkiego muzyka, ale mnie nie dziwi, wcale. I nie dziwi mnie atak na Chrześcijan: "ludzie wstańcie z kolan". Jednak wystarczy poczytać Beinsa Duno, żeby wiedzieć, że człowiek największy musi być sługą, a nie uważać się za bóstwo, w przeciwnym razie biada ludziom. Grzechy władzy to plaga dla ludu.

Jeden Brytyjczyk, który już ma problemy z sądami i prawem, bo za dużo ujawnia nt. Davida Icke'a pisze również na temat jego syna Garetha i jego homoseksualizmie. Dla zainteresowanych polecam jego stronę i temat: http://www.planetxtube.com Dodatkowo autor strony wykazuje szereg nadużyć w wykonaniu Davida Icke'a. Omawia język ciała i symbolikę, którą Icek się posługuje. No i wreszcie muszę dodać od siebie, że wygląd Icke'a, ale syna przede wszystkim to typowa fizjonomia i geny żydowskie. Dlaczego Icke nie ujawnia swojego pochodzenia. Zwykle można prześledzić korzenie w wikipedii.

A tutaj syn - Gareth Icke wciskający rurki w odbyt.



Warto weryfikować swoich 'idoli'. Warto też sprawdzić co oznacza słowo idol: http://en.wikipedia.org/wiki/Idol

Przywołuję to, co dostępne w sieci w języku angielskim nt. piosenkarki i jej programowania, innymi słowy: brainwashing. Niestety w US rządzą różne mafie i różne sekty - czego dobitnym przykładem jest chociażby Charles Manson piszący piosenki dla The Beach Boys. Takich filozofów jest multum w Los(t) - uwaga - ANGELES. Część siedzi za kratkami, część chodzi wolno po świecie: kręci filmy, zarządza kasą i podpisuje KONTRAKTY.

Aby zostać gwiazdą w świecie POPu trzeba pochodzić z rodziny dysfunkcyjnej - najczęściej. Dzieci traumatyzowane są najlepszym wg świata pieniądza i satanistów materiałem do obróbki. Zatem są to rodziny rozbite, pedofilskie, satanistyczne - zdeklarowane. Ojciec Spears jest takim samym tyranem jak ojciec M.Jacksona, czy Beyonce. Matką zaś biologiczną ma być Lisa Minelli (choć jest to tylko domysł). Metody wychowawcze oparte są o satanistyczne principia. Rodziny nazwijmy je - normalne - dziwią się jak grzeczne są dzieci satanistów (oczywiście nie wiedzą o zasadach panujących w domu). W rzeczywistości są to pryncypia, wg których nie ma miejsca na miłość. Dzieci są tresowane - jak zwierzęta. Aby zasłużyć na uznanie ze strony rodzica często muszą odegrać scenkę, lub ładnie coś zaśpiewać - a i tak najczęściej nie otrzymują niczego w zamian. Ojciec Spears jest managerem w przemyśle muzycznym. Jest związany chociażby z Courtney Love, która zapłaciła stratą wizerunkową za próbę ujawnienia faktów wypływających z ich kontraktów.

Każdy młodociany aktor jest traktowany jak gwiazda, młody bóg, jest zachęcany. Ma kasę, ciuchy, sławę, dziewczyny i ŁATWY DOSTĘP DO ALKOHOLU I NARKOTYKÓW. To jest istota programowania i metodologia. Umysł młodego człowieka jeszcze nie ukształtowany zostaje odurzony i otwarty na coraz większe wpływy. W końcu dochodzi do pedofilii. Chłopcy i dziewczyny są wykorzystywane seksualnie w kręgu satanistów poprzebieranych w czarne płaszcze z kapturem. O tym wspominał Corey Feldman i Corey Haim - ofiary pedofilii w Hollywood. Wszystkie metody traumatyzowania odciskają piętno. Tajne bractwa twierdzą, że otwierają drogę, furtkę w umyśle człowieka dla demonów. Innymi słowy przeżycia traumatyczne dzielą osobowość na fragmenty. Część traumatyczna zostaje wyparta ze świadomości i schodzi do głębszych pokładów podświadomości. Na tej podstawie budują nową postać, nową tożsamość - często nieprzewidywalną - uruchamianą za pomocą technologii, bądź słowa-klucza.

Aktorki na szczycie sławy okazują się wysokiej klasy kurtyzanami wchodzącymi do łóżka najwyższym oficjelom państwowym. Przykładem może być romans Kennedy'ego z Marylin Monroe. Teledyski Britnej Spears to nie tylko kreacja artystyczna. To wynik programowania. Często piosenkarki wychodząc na scenę zamieniają się w postać sceniczną, a w efekcie czannelują duchy, stają się medium dla sił natury. Aktorzy - np. Johnny Depp nigdy nie oglądają filmów ze swoim udziałem, ponieważ proces tworzenia postaci odbywa się często bez udziału ich świadomości, tożsamości. Są wyłącznie pustym narzędziem. Dlatego szkoły aktorskie coraz częściej sięgają po metody wschodnie: D. Lynch chciał otworzyć taką szkołę z medytacją, etc. w Łodzi. Obecnie ten trend powraca. Jakaś młoda nawiedzona aktoreczka marzy o całej szkole filozoficznej i aktorskiej opartej o metody Wschodu.

I tak za geniusz - sławę i sam TOP góry - ludzie często płacą zniewoleniem, czasem życiem. Sam kontrakt menadżerski to zupełne pozbawienie się prawa decydowania o sobie. Whitney Houston chciała odejść, kiedy to odkryła. Nie podobały jej się metody svengali do robienia pieniędzy kosztem człowieka. Również Britney Spears miała załamanie programu. Zgoliła wówczas włosy i atakowała papparazi. Okazuje się, że po pęknięciu jednej osobowości wyziera druga osobowość: niszczycielska / samo-destrukcyjna. Obecnie Britney Spears jest non-stop monitorowana, każdy wywiad odbywa się w towarzystwie Simona Cowella (Iluminat śmiem twierdzić), albo kogoś z 'rodziny'. Dziewczyna została pozbawiona praw co do własnej osoby. Opiekę nad nią sprawuje jej mąż, ale nie w rozumieniu chrześcijańskim jest to opieka. Efekt tego taki, że piosenkarka zachowuje się jak roboton. Jej zachowanie jest wytresowane i automatyczne. W tym co robi nie ma serca, pasji, duszy. Wygląda to na zwiększenie metod programowania za pomocą chemii, jakoby Britney miała zaburzenia BI-Polar. Faszerują ją więc prochami i wysyłają do X factor i na koncerty, zamiast dać psychice odpocząć i skorzystać z naturalnych metod.



Niestety są to metody i efekty programowania opartego o Wschodnie metody tworzenia zombie (Ciemności nad Tybetem, Illiona). Jest to wpuszczenie demonów, totalne zniewolenie człowieka, pozbawienie go wolnej woli. Wszyscy zachwyceni Wschodem wpadają w trans atrakcyjności tych metod. Coraz więcej doktryn lucyferiańskich przedostaje się do świata biznesu, sztuki, filmu, polityki opartych o wschodni okultyzm (ezoteryka, New Age, medytacja, metody Silvy, muzyka Tybetańska, I-dosy, Hemi-Sync, guided meditation, joga, teozofia, gnostycyzm, kabała, święta nauka, kosmologia, Tai_chi, energia Qi, feng-shui, programowanie neurolingwistyczne, NLP ). Oni mówią już o tym otwarcie. W marketingu używają metod okultystycznych, by zmusić do kupna ich towaru. Wykluczają już wolną wolę. Apelują symbolami do podświadomości, a podświadomość i marzenia mają kierować naszym życiem (????) Stąd Hollywood to fabryka marzeń - żyj marzeniem - podążam za pragnieniami, etc. Wszystko źle ukierunkowane oddaje nas w ręce okultystów.

Wiedza Wschodu potwierdzona empirycznie miesza się z zabobonem i rytuałem. Nie uznaje wolnej woli człowieka / zniewala. Podświadome ciemności umysłu kontra rozum. Siły te często nie są przez człowieka kontrolowane i w efekcie mogą zniszczyć. Jak długo jest się usłużnym i użytecznym tak długo jest ok. Jeffrey Dahmer był zniewolony przez te siły. Został aresztowany. Nawrócił się na chrześcijaństwo. Wówczas dopiero zginął. W sieci krąży taka piosenka o tym kanibalu w wykonaniu Britney Spears - jest to przykład tego, czym jest w rzeczywistości przemysł muzyczny.

Michael Jackson tuż przed śmiercią w spotkaniach z fanami opowiadał czym w rzeczywistości jest przemysł muzyczny, czym są kontrakty, kto trzyma w łapach media i jak fałszują ludziom obraz rzeczywistości i historię. Amy Winehouse opowiedziała w Jonathan Ross show na temat tzw. Iluminatów, którzy mieli jej powiedzieć jak się ubierać, jak zachowywać, etc. , a Amy im odmówiła. Cały klub 27 to dzieło satanistów.

Programowanie to domena faszystów obozu koncentracyjnego i Mengelego, który po II w.św. został przeniesiony do Argentyny i US by kontynuować badania nad MPD. Multiple Personality Disorder. (Jak w filmie Maszynista) - rozszczepienie osobowości. DLATEGO TAK WAŻNA JEST TOŻSAMOŚĆ i wiara chrześcijańska. Współczesne gry PSP przenoszą umysł młodego człowieka w inną sferę - poza ciało. Utożsamiają się z Harrym Potterem w Księdze Czarów. Widząc siebie na ekranie tv, dokonują swoistego OOBE / depersonifikują się. Illion w książce "Darkness over Tibet" opisuje, że trzeba mieć żelazną silną wolę. Sam ruszył do Tybetu w poszukiwaniu Boga, a odkrył w najbardziej sekretnych i strzeżonych punktach Tybetu kanibalizm, demonizm, idolatrię, zombie - narzędzia, bractwa cienia, ożywianie ciał. Depersonalizacja człowieka to podstawa systemu TOTALITARNEGO. Te same metody totalitarne przejawiają się w postaci usidlenia demonicznego jednostki: depersonifikacja siebie i innych, kontrola, własne żądze jedynym prawem, kanibalizm. Oddawanie cząstki siebie czemukolwiek bez znaczenia uszczupla naszą siłę duchową, czasem kradnie duszę - jak to się potocznie czasem ujmuje. Może to być gra, filmy, czasem i jedzenie.

Gdyby ktoś zastanawiał się skąd w US tyle dzieci chorych psychicznie na lekach??? cóż to jest właśnie wpuszczenie w cyrkulację metod rozprawiania się z psychiką człowieka. Psychiatryki to również ich narzędzia jak i przemysł farmaceutyczny. Wszystko opiera się na zaufaniu do swojego oprawcy.